O nas

Deklaracja programowa Socjaldemokracji Polskiej z 2004 r.
Socjaldemokracja Polska została powołana do życia w połowie 2004 r., przez grupę działaczy pod przewodnictwem Marka Borowskiego, którym przestał odpowiadać styl polityki uprawiany przez Sojusz Lewicy Demokratycznej. Celem Socjaldemokracji Polskiej, od początku jej istnienia, było zbudowanie nowoczesnej europejskiej partii lewicowej, która wnosiłaby nową jakość do polskiej polityki a nie wzory rodem z PRL. Pierwszym sprawdzianem, z którym przyszło się nam zmierzyć były wybory do Parlamentu Europejskiego - mające miejsce zaledwie kilka miesięcy po powołaniu SDPL. Zakończył się dla nas sukcesem, w Parlamencie Europejskim Socjaldemokrację Polską reprezentuje m.in. prof. Dariusz Rosami i Józef Pinior. W 2005 r. partii nie udało się przekroczyć progu 5% w wyborach parlamentarnych, jednak podczas kolejnych, przyspieszonych wyborów parlamentarnych, które odbyły się w 2007 r., koalicja Lewicy i Demokratów, w skład której wchodził SDPL, wprowadziła do Sejmu kilkudziesięciu posłów, wśród nich kilkunastu reprezentujących naszą partię m.in. Marka Borowskiego. Po rozpadzie koalicji Lewicy i Demokratów, Socjaldemokracja Polska funkcjonuje jako niezależna partia, a jej posłowie mają Sejmie własne koło. Po ustąpieniu Marka Borowskiego z funkcji przewodniczącego SDPL w 2008 r., po dwóch turach wyborów, nowym przewodniczącym jest Wojciech Filemonowicz. Od lutego 2009 r. Socjaldemokracja Polska wchodzi w skład szerokiego, centrolewicowego ruchu - Porozumienie dla Przyszłości.

Sojusz się zasklepił. Przestał być partią dla ludzi, partią kreatywną, stał się partią dla siebie.
A co najbardziej bolesne, coraz częściej społeczeństwo kojarzy Sojusz z nieuczciwymi praktykami. Oczywiście, jest to dla wielu członków SLD opinia krzywdzaca i nieprawdziwa, ale też nie wzięła się znikad. W efekcie, w tej strukturze, w obecnej formule, odzyskanie społecznego zaufania nie jest możliwe. Nie mamy już złudzeń. Sojuszowi grozi dalszy spadek poparcia, a nawet wyeliminowanie ze sceny politycznej. Czy lewica, i jej wartości, które dwa i pół roku temu wybrało 41 proc. wyborców, mają zniknać z polskiego życia? Nie wolno do tego dopuścić. Polska potrzebuje lewicy nowoczesnej i wolnej od oskarżeń o nieuczciwe praktyki. Potrzebuje nadziei. Dlatego ogłaszamy powołanie Socjaldemokracji Polskiej.
Chcemy tę partię oprzeć na trzech filarach. Pierwszym jest zdrowe państwo.
W którym jest dokładnie rozdzielone co państwowe, a co partyjne. W którym afery, przekręty i ustawiane przetargi sa patologia, a nie codziennościa. W którym legitymacje partyjne, układy i znajomości nie zastępuja kompetencji. Zdrowe państwo, z jasnymi regułami postępowania, sprawna, nieupartyjniona administracja. Tylko w takim państwie-przejrzystym, bez barier, przyjaznym, z czytelnymi regułami gry - może rozwijać się demokracja, społeczeństwo obywatelskie, polska przedsiębiorczość. Takie państwo jest zaporą dla populizmów, ksenofobii, społecznych niepokojów. Trzeba je budować, minimalizujac liczbę stanowisk z politycznego nadania oraz maksymalizujac liczbę stanowisk obsadzanych w drodze konkursów, w których dla ludzi młodych i wykształconych, bez względu na ich poglady polityczne, nie byłoby sztucznych barier. Chcemy znieść te bariery, chcemy uwolnić inicjatywy młodych, dla których w naszym kraju tak bardzo brakuje miejsca. Chcemy być także ich ugrupowaniem - ludzi XXI wieku, otwartych na świat, zdolnych, pracowitych i ideowych. Aby to osiagnać tworzymy partię o wysokich standardach moralno-etycznych, której celem będzie służba publiczna, a nie zawłaszczanie państwa dla siebie i swoich kolegów. Drugim naszym filarem jest socjaldemokracja. Jesteśmy socjaldemokracja. Nasze powinności widzimy w stuletniej tradycji europejskiej socjaldemokracji, która szanowała publiczny grosz, nie obiecywała gruszek na wierzbie, ale zawsze, w miarę możliwości, wspierała tych, którzy tego wsparcia potrzebowali. My też potrafimy dobrze liczyć. Ale wiemy, że nawet w tej trudnej sytuacji polskiego budżetu, sa priorytety, które musza być zrealizowane. W Polsce nie może być głodnych ludzi. W Polsce nie może być ludzi bez dachu nad głową. W Polsce nie może być barier edukacyjnych, które zamykałyby zdolnej młodzieży, pochodzącej z mniej zasobnych rodzin drogę awansu. Uważamy, że na realizację tych priorytetów pieniadze muszą się znaleźć. To nasza powinność - polskie dzieci powinny być dobrze wykształcone, by mogły dawać sobie radę w życiu, w kraju, w Europie, na całym świecie. Za jedno z naszych głównych zadań uznajemy ochronę praw pracowniczych, zwłaszcza prawo do godziwego wynagrodzenia i bezpiecznych warunków pracy oraz przeciwdziałanie wszelkim formom wyzysku. Sprawiedliwy podział produktu krajowego, w myśl zasady solidarności społecznej uznajemy za filar państwa. Zwiazki zawodowe uważamy za swoich sojuszników. Usuwanie barier na drodze rozwoju przedsiębiorczości za jeden ze swoich celów. Pamiętamy też o innych żelaznych zasadach europejskiej lewicy. Państwo neutralne światopogladowo, prawa kobiet, równy status kobiet i mężczyzn, szacunek i akceptacja dla mniejszości, wsparcie dla kultury narodowej - te wszystkie kanony współczesnych państw śuropy Zachodniej nie sa w Polsce przestrzegane. My w tych sprawach będziemy konsekwentni. Tym bardziej, że trzecim naszym filarem jest Europa.
Europa jest nasza wielką szansą. Dziś w modzie jest straszenie Polaków Unią Europejską. To samobójcza i szkodliwa dla Polski taktyka. Nie bójmy się Unii. By jak najlepiej reprezentować interesy Polski w zjednoczonej Europie trzeba aktywnie brać udział w jej życiu, wychodzić z inicjatywami, propozycjami. Narzucać własne punkty widzenia. A nie zamykać się w czterech ścianach, zawsze odpowiadajac "nie". Taki jest nasz pomysł na Europę. I na Polskę, która powinna być jednym z wiodacych europejskich liderów, a nie wiecznie niezadowolonym maruderem. Dobre państwo, socjaldemokratyczne wartości, europejskie otwarcie - te trzy zadania musza być zrealizowane, jeżeli Polacy chca wyrwać się ku lepszemu. Dlatego z niepokojem obserwujemy, jak bardzo polska polityka oddala się od tych najważniejszych spraw. Jak szybko przechodzi w ręce populistów i demagogów.
Oni właśnie ogłosili kolejna wojnę na górze. Polakom zaproponowano wybór między Platformą Obywatelską a Samoobroną. Polskie społeczeństwo dowiedziało się przy okazji, jak traktują siebie nawzajem - jedni to barbarzyńcy, drudzy to złodzieje.
Polacy nie zasłużyli na taka politykę i na takich polityków.
Tym rodakom, którzy nie akceptują takich zachowań chcemy zaproponować inny sposób debaty o sprawach publicznych. Wierzymy, że uzyskamy tu wsparcie Polaków, a także innych lewicowych, i centrowych partii. Także SLD. W tym ugrupowaniu mamy zresztą wielu przyjaciół, ludzi których szanujemy. Nie ukrywamy, że na nich liczymy. Nasza partia jest ofertą dla wszystkich tych, którzy podzielają socjaldemokratyczne wartości.
Wychodzimy z SLD bez posagu, bez budynków, lokali, kont. Gotowi jesteśmy ciężko pracować - by ocalić honor lewicy, by Polska i Polacy mieli socjaldemokratyczna szansę. Bo przecież takiej szansy dwa i pół roku temu chcieli. I - jesteśmy przekonani - nadal chcą.

Projekt i wykonanie: design83
© 2009 Wielkopolska Socjaldemokracja Polska
Wszystkie prawa zastrzeżone.